Październik 23 2018 01:43:59
Język
Nawigacja
Fotografowanie. Jak i co...

Jak i co fotografować 

        Dobrze wykonane zdjęcia motyli ukazują piękno natury, jakiej nie znamy na co dzień. Aby takie zdjęcia wykonywać, należy zaopatrzyć się w odpowiedni aparat fotograficzny. Dla uproszczenia można przyjąć, że mamy dwie możliwości. Pierwsza, to aparat cyfrowy tzw. "kompakt" z funkcją makro. Taki typ aparatu jest bardzo wygodny w użyciu, gdyż wszystko, co potrzebne, mamy w jednym kawałku. Również cena takiego aparatu jest przystępna. Jakość zdjęć może jednak nie zadowolić nawet amatorów, więc mogą oni wybrać drugą opcję, czyli lustrzankę cyfrową z obiektywem makro. I tutaj mamy pełne pole do popisu, o ile pozwalają nam na to fundusze. Jest kilka marek godnych uwagi np. canon, nikon, tamron czy sigma. Pierwsze dwie ze względu na body jak i obiektywy makro, natomiast pozostałe, ze względu na dobrej jakości obiektywy makro z mocowaniem do różnych typów i marek. Kwestię wyboru pozostawiam zainteresowanym i odsyłam do internetu i innych źródeł.

        Motyle - to nie tylko postać dorosła (latająca) to również stadium jaja, gąsienicy i poczwarki. Oczywiście najbardziej efektownym stadium motyla jest postać dorosła. Często jednak wykonuje się zdjęcia gąsienic, które również prezentują niezliczoną liczbę kolorów i wzorów. W fotografii artystycznej tylko te dwa stadia są warte uwagi. Poczwarki ze względu na swój wygląd i czasem ciemną jednolitą barwę nie zachęcają do fotografowania. Stadium jaja jest już wyjątkowym obiektem. Nie tylko ze względu na swój jednolity kształt, ale i na wielkość sięgającą często poniżej 1 milimetra. My jednak zajmiemy się głównie pierwszą grupą.

        Postać dorosła motyla z uwagi na to, że potrafi latać jest nieco trudnym obiektem do umieszczenia na zdjęciu. Na szczęście są pewne sposoby, które pozwalają na uporanie się z tym problemem. Motyle możemy fotografować w naturze. Zależnie od gatunku motyle są bardziej lub mniej płochliwe, a wpływ na to mają różne czynniki. A ponieważ dla uzyskania jak najlepszego zdjęcia fotografujemy z bliska, oczywistym jest fakt, że trzeba się trzymać pewnych zasad. Niektóre gatunki motyli lubią wygrzewać się na słońcu, a więc nie należy podchodzić do nich tak, aby zasłonił je nasz cień. Inne z kolei szybują niepostrzeżenie w powietrzu. Jednak na nie również znajdzie się sposób. Większość motyli musi się odżywiać, co daje nam możliwość najścia ich przy posiłku. Zazwyczaj taki motyl jest zbyt zajęty aby uciekać i rozkoszuje się smakami pokarmu.

 

  

Zwabiony gnijącą gruszką

 

        Podczas posiłku motyl jest niczym model siedzący na krześle przed fotografem. Nie wszystkie motyle da się jednak tak blisko podejść. Niektóre można fotografować z 30 centymetrów, inne jednak pomimo wszystkich dostępnych zabiegów uciekają. Co zrobić w takich przypadkach? Trzeba niestety skorzystać z obiektywu typu zoom. Kompakty mają z reguły problem rozwiązany. Posiadają duże, sięgające czasem 12x - powiększenie. Ile w tym 12x jest prawdy - nie chciałbym się wypowiadać. Jedno jest pewne na pewno nie jest to 12, no.. może 4. Dlaczego niestety zoom? Dlatego, że większa odległość obiektu od aparatu skutkuje mniej ostrym obrazem. Ale i to da się w pewnym stopniu wyeliminować wystarczy wprawa i wiedza fotograficzna.

        Fotografowanie gąsienic w naturze nie jest problemem, o ile je znajdziemy. Trzeba jednak liczyć się z tym, że znajdziemy je w mało ciekawej pozycji lub miejscu i trzeba będzie je zachęcić do zmiany miejsca. Trzeba bardzo uważać - bo można je przez przypadek uszkodzić - co absolutnie nie jest naszym zadaniem. O ile motyle to raczej obiekty płaskie, to przy fotografowaniu gąsienic może się okazać, że fragment gąsienicy będzie nieostry. Dzieje się tak dlatego, że przy fotografowaniu obiektów głębszych z bliska potrzebna jest większa głębia ostrości. Wtedy przymykamy przysłonę, co z kolei ogranicza nam ilość światła wpadającego do aparatu. Zmniejszenie ilości światła wymusza na nas dłuższe otwarcie migawki lub zwiększenie czułości ISO. W zależności od klasy aparatu i naszej ręki - musimy zdecydować jak ustawić powyższe parametry, aby jakość zdjęcia była zadowalająca. Kupując obiektyw makro z "dobrym światłem" na przykład "2.8" - mamy większą swobodę i nie trzeba zwiększać czułości matrycy. Wyzbywamy się wtedy niedoświetleń i czerwonych plamek.

        Fotografować można również motyle w hodowli. Oczywiście taką hodowlę należy najpierw założyć. Czasem zakłada się ją właśnie po to, by sfotografować gatunki trudne do znalezienia w naturze.

   

        Przykładem mogą być niektóre wstęgówki, których gąsienice żerują wysoko na czubkach drzew. "Odkąd człowiek zszedł z drzewa" - nikomu nie przyjdzie do głowy, aby tam wracać. Dobrze jest aby fotografując w niewoli, nasze "modele" znalazły się na jakiejś roślinie z ustawionym odpowiednim - najlepiej czarnym, jednolitym tłem. Fotografując w naturze nie musimy się tym przejmować. Tło wprawdzie nie jest czarne - ale naturalne. Jeśli jednak nie chcemy zbyt jaskrawego rozmytego tła, możemy zabrać ze sobą czarny ekran, który ustawiamy za fotografowanym obiektem. Tu pamiętajmy jednak o płochliwości motyli. Ustawianie ekranu ma sens tylko wtedy, gdy chcemy utrwalić na zdjęciu gąsienice, lub motyle - ale w tym przypadku, ekran ustawiamy najpierw, a nasz motyl przylatuje później, zwabiony do wcześniej ustawionej przez nas przed ekranem przynęty. Przynęty to kolejny sposób na fotografię i nie tylko. Ale tym zajmiemy się w dziale "Gdzie szukać".

 

Trochę o oszukiwaniu.

Każdy kto to przeczyta, pewnie uzna mnie za oszusta. Oczywiście nie taki jest mój zamiar. Nie chcę również namawiać do nagminnego stosowania poniższego rozwiązania - ale zacznę od początku.

 

 

 

Powyżej mamy zdjęcie biedaka, który ma problem ze skrzydłem. Niestety tak się czasem zdarza. Zakładając teraz, że był to nasz jedyny okaz - nie rokuje to najlepiej zdjęciom tego gatunku w naszej kolekcji fotagrafa. Co zrobić? Oczywiście pomocą może być tylko dobry program graficzny. Co musimy zrobić?

1. Wykonujemy obrys całego skrzydła i kopiujemy go na nową warstwę.

2. Rysujemy pomocniczą linię zaczynając od środka głowy, a kończąc między końcami ogonków.

3.Teraz pozostaje wykorzystać funkcję programu graficznego i wykonać odbicie lustrzane względem narysowanej linii.

4. Kolejny krok to usunięcie warstwy z linią pomocniczą.

5. Dalej już tylko wystarczy wykonać złączenie naszych dwóch pozostałych warstw i otrzymujemy taki wynik:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Ukryty w trawie, Nymphalis polychloros

 

Saturnia pyri

 

 

Hyles galli

 

 

Sphinx pinastri

Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online
· Gości online: 1

· Użytkowników online: 0

· Łącznie użytkowników: 168
AutoZone by Fusion-Style.Ro883,336 Unikalnych wizyt